|
Testy
W
dniu 17.05.2010r. przeprowadzono eksperyment na zwierzętach
robotami chirurgicznymi Robin Heart w Centrum medycyny Doświadczalnej
Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Poddano ocenie
w warunkach zbliżonych do klinicznych nowy typ robota Robin
Heart mc2.
Wykonano
elementy operacji na sercu związanej z pomostowaniem naczyń
wieńcowych. Zebrano doświadczenia o kapitalnym znaczeniu dla
zupełnie nowej wersji robotów medycznych projektowanych dla
szerokiego obszaru zastosowania w chirurgii. Sam robot zostanie
przedstawiony publicznie wkrótce po przeprowadzeniu niezbędnych
prac zabezpieczających własność intelektualną rozwiązania.
Zespół, który brał udział w przygotowaniu i przeprowadzeniu
tego niezwykłego eksperymentu obejmował znakomitych chirurgów,
lekarzy weterynarii, inżynierów i techników różnych
specjalności. Eksperyment przeprowadzono dzięki zaangażowaniu
następujących instytucji: Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w
Zabrzu (sfinansowanie eksperymentu, prowadzenie projektu Robin
Heart), CMD ŚUM w Katowicach oraz Śląskiego Centrum Chorób
Serca i Katedry Kardiochirurgii i Transplantologii ŚUM w
Zabrzu. Dziękując za istotny i niezbędny dla przeprowadzenia
eksperymentu wkład wymienimy ich w kolejności alfabetycznej:
Marek Ciembroniewicz, Aniela Grajoszek, Krzysztof Filipiak,
Jolanta Kreis, Adam Smołka, Jerzy Stojko, Joanna Śliwka, Michał
Zembala oraz zespół Pracowni Biocybernetyki: Mariusz
Jakubowski, Adam Klisowski, Paweł Kostka, Kamil Rohr, Klaudiusz
Wtorkowski.
Kierujący
projektem Zbigniew Nawrat - Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii
oraz Katedry Kardiochirurgii i Transplantologii ŚUM.
21
i 22 stycznia br., lekarze i konstruktorzy robota testowali go
na sali operacyjnej Centrum Medycyny Doświadczalnej Śląskiego
Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Pacjentkami były… dwie
świnie domowe. Debiut Robin Hearta wypadł znakomicie!
Chirurgicznej
weryfikacji poddane zostały niemal wszystkie modele prototypowe
ramion narzędziowych robota, różniące się m.in. koncepcją
sterowania i mocowania, Robin Heart Vision –
zrobotyzowane ramię do sterowania położeniem toru wizyjnego
oraz innowacyjne, zrobotyzowane narzędzia chirurgiczne nowej
generacji (Robin Heart Uni System), które można przełożyć
z robota do specjalnego uchwytu ręcznego i wykonać zabieg
manualnie. Istotą eksperymentów na zwierzętach było usunięcie
woreczka żółciowego oraz wykonana na otwartym sercu, z
zastosowaniem krążenia pozaustrojowego, operacja naprawcza
zastawki mitralnej (trójdzielnej). Wszystko po to, by dać twórcom
robota i jego przyszłym użytkownikom jak najszerszy przegląd
możliwości, wad i zalet opracowywanego systemu chirurgicznego.
Do tej pory bowiem użyteczność Robin Heart’a
sprawdzana była w wirtualnej sali operacyjnej i w warunkach
laboratoryjnych - na wypreparowanych sercach zwierzęcych.
„Konstruujemy
narzędzia dla nowego pokolenia chirurgów. Chcemy się przekonać,
jaki jest obszar niezbędnych zmian, które muszą być
wprowadzone do opracowywanych urządzeń przed przygotowaniem
technologii produkcji seryjnej i wdrożeniem klinicznym" -
stwierdził dr Zbigniew Nawrat,
Dyrektor ds. Naukowych Instytutu Protez Serca, kierownik
projektu Robin Heart i eksperymentalnego testu robota.
Grupa
konstruktorów, elektroników, informatyków i mechaników, którzy
pracowali nad Robinem na bieżąco konsultowała się z zespołem
lekarskim, by wyłapać wszelkie poprawki, jakie należy do
niego wprowadzić. Jednak dwie testowe operacje dowiodły, że
robot - choć z pewnością będzie udoskonalany - już teraz świetnie
się sprawdza. Chwalili go zarówno, przeprowadzający
eksperyment, młodzi lekarze: Joanna Śliwka
i Michał Zembala ze Śląskiego Centrum Chorób Serca,
jak i ekspert medyczny, dzierżący główne stery konsoli
sterującej – dr hab. Romuald Cichoń,
Dyrektor Naukowy Fundacji.
„Dla
mnie to fascynujący dzień - powiedział. Długo na
niego czekałem. Skupiamy się przede wszystkim na możliwościach
technicznych tego urządzenia – jego sprawności i niezawodności
działania. Każdy element operacji był sprawdzany pod względem
medycznym, informatycznym, mechanicznym, ergonomicznym. Wiem na
pewno, że robotem tym będzie można w przyszłości
bezpiecznie operować pacjentów. Pamiętając o dysproporcjach
finansowania tego projektu u nas i w innych ośrodkach na świecie,
przez długi czas byłem sceptykiem. Dlatego składam głęboki
ukłon kolegom inżynierom, którzy w trakcie zaledwie kilku lat
dogonili świat”. Opinia dr. Cichonia jest bardzo cenna,
bo należy on do najbardziej doświadczonych na świecie
specjalistów w zabiegach wykonywanych z użyciem robotów.
Przeprowadził ich około 350. Pracował m.in. z amerykańskim
robotem da Vinci – jedynym na świecie, klinicznie dostępnym
robotem chirurgicznym.
Fundacja
Rozwoju Kardiochirurgii rozpoczęła prace nad rodziną robotów
Robin Heart w 2000 roku. To projekt unikatowy w skali
Europy. Jak twierdzi dr Z. Nawrat „Do tej pory nikt robotyką
medyczną nie zajmował się w Polsce, trzeba więc było
stworzyć zespół od podstaw, by prace mogły przebiegać
stabilnie”. Efektem programu prowadzonego we współpracy
ze specjalistami z Politechniki Łódzkiej i Warszawskiej jest
prototypowa rodzina polskiego robota, przeznaczona do operacji
na sercu, w układzie sercowo – naczyniowym i szerokim
zastosowaniu w operacjach na tkankach miękkich. Robot zapewnić
ma większą precyzję, bezpieczeństwo zabiegu i znacznie
zmniejszyć uraz operacyjny, co jest szczególnie istotnie w
operacjach kardiochirurgicznych. Umożliwi też wykonywanie
zabiegów na odległość, czyli tzw. teleoperacje. Twórcy urządzenia
nie wykluczają również zastosowania robota do wszczepiania i
serwisowania sztucznych narządów układu sercowo-naczyniowego.
Ponadto, waga i unikatowy charakter projektu Robin Heart
spowodowały rozwój zainteresowania robotyką w Polsce i
powstanie nowej dziedziny nauki w naszym kraju - robotyki
chirurgicznej.
Z.
Nawrat: „Cieszy nas niezmiernie współpraca z lekarzami ze
Śląskiego Centrum Chorób Serca oraz zainteresowanie tym
projektem ze strony polskich firm komercyjnych, takich jak Famed
Żywiec S.A., czy podwarszawska Emed, której
wsparcie technologiczne w zakresie elektrochirurgii wykorzystaliśmy
w trakcie eksperymentu”.
Przed
lekarzami oraz zespołem pracującym nad robotem w Fundacji,
kolejne fazy jego testów i badań, bo eksperyment w katowickim
Centrum Medycyny Doświadczalnej jest pierwszym poważnym
krokiem na drodze starań do wdrożenia klinicznego. „Nie
wiadomo, czy takich eksperymentów będzie 20 czy 200. Oczywiście
chcielibyśmy zakończyć fazę eksperymentalną jak
najszybciej, najlepiej jeszcze w tym roku” – zapewnia
Romuald Cichoń. W planach jest z pewnością operacja
pomostowania naczyń wieńcowych (tzw. by-pass) na bijącym
sercu świni.
Jednak,
zarówno wszelkie udoskonalenia i rozwój rodziny Robin Heart,
jak i jego testy przedkliniczne, a potem kliniczne, są przedsięwzięciem
tyleż skomplikowanym, co kosztownym. Dyrektor
Generalny Fundacji, dr Jan Sarna, zapytany o koszty
poniesione na dotychczasowy kształt robota, podsumował: „Produkcja
gry komputerowej Wiedźmin według jej twórców kosztowało 30
mln zł. Tymczasem wszystkie nakłady na projekt Robin Heart, od
2000 r. do końca roku 2008, pochłonęły 3 mln zł, z czego
niecałe 1,5 miliona to środki budżetowe z resortu nauki, a
resztę zapewniła Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii. Do tego, by
wystąpić o zgodę na próby przedkliniczne potrzebne nam
kolejne pieniądze. Jeśli Narodowe Centrum Badań i Rozwoju
opierać się będzie nie tylko na naszych sprawozdaniach, w
przekonaniu, że środki te wydatkowane są należycie, ale
dostrzeże również wsparcie społeczne dla tego projektu i
fakt, iż urządzenia pokazały swą przydatność, to mamy
nadzieję, że nasze kolejne wnioski o finansowanie Robin
Heart’a będą pozytywnie rozpatrywane. Tym bardziej, że
fundacja nie zaniecha starań, by pozyskiwać fundusze na ten
cel także z innych źródeł”.
Fundacja
zamierza wdrażać Robin Heart’a etapami. Zgodnie z założeniem,
jako pierwszy w klinikach miałby się znaleźć Robin Heart
Vision - służący do kontroli położenia toru
endowizyjnego. Być może mógłby przejść próby
przedkliniczne już w przyszłym roku, a w dalszej kolejności
ubiegać się o dopuszczenie do zabiegów w warunkach
klinicznych. Tak więc, rodzina polskich robotów Robin Heart ma
szanse stać się powszechnie stosowanym w praktyce operacyjnej,
wysokiej klasy systemem technicznym i telemedycznym, umożliwiającym
wykonywanie części operacji w sposób małoinwazyjny,
precyzyjny, bezpieczny dla pacjenta i chirurga. Tym samym stałaby
się pierwszą europejską konkurencją dla amerykańskiego
robota da Vinci.
Opis
operacji
Wszystkie
zabiegi chirurgiczne poprzedzono premedykacją i znieczuleniem
ogólnym, zgodnie z obowiązującą procedurą. Nad
przygotowaniem zwierząt do operacji czuwał zespół
weterynaryjny i pielęgniarski. Zwierzętom podano odpowiednie
leki, wykonano intubację, podłączono znieczulenie wziewne.
Pierwszy eksperyment, najprostszy technicznie, wykonany został
w jamie brzusznej świni - polegał na usunięciu pęcherzyka żółciowego.
Za pomocą robota wypreparowany został przewód żółciowy wspólny
i tętnicy pęcherzykowej. Przy stole operacyjnym umieszczono
wszystkie prototypowe roboty zespolone nowym systemem
sterowania. Konsola sterowania robotem znajdowała się w sąsiednim
pomieszczeniu. Eksperyment wykazał zarówno właściwą
efektywność systemu sterowania robota, jak i narzędzi
chirurgicznych. Szeroko zastosowane zostało - odpowiednio
zmodyfikowane i zamocowane na ramieniu robota - laparoskopowe
narzędzie do elektrokoagulacji, otrzymane dzięki współpracy
z warszawską firmą EMED. Analiza ergonomii pracy
chirurga wskazała na potrzebę wprowadzenia nowego monitora, który
pokazałby widok z sali operacyjnej, a także na konieczność
wprowadzenia systemu orientującego na monitorze obraz pola
operacji, zgodny z intuicyjną względem narzędzi orientacją
operatora (lewe narzędzie po lewej stronie obrazu). Na zakończenie
eksperymentu dokonano próby ustawienia robotów do
przeprowadzenia kolejnej operacji - wszycia tzw. by-passu na bijącym
sercu (bez krążenia pozaustrojowego). Jednym z elementów tego
zabiegu jest pozyskanie naczynia (tętnicy piersiowej),
wykorzystywanego potem jako graft naczyniowy do zrobienia
by-passu. Niestety, okazało się, że plan operacji opracowany
na wirtualnym modelu człowieka, nie sprawdził się w warunkach
operacji na zwierzęciu. Klatka piersiowa świni jest znacznie węższa
od klatki piersiowej człowieka o tej samej wadze, pojawił się
więc problem kolizji ramion robota w przestrzeni operacyjnej. Z
tego powodu zabieg wszycia by-passów został odłożony, a jego
przeprowadzenie możliwe będzie po wykonaniu odpowiednich badań
i rozwiązaniu problematycznych kwestii anatomiczno-technicznych
w warunkach laboratoryjnych. Ostatni eksperyment polegał na
operacji zastawki trójdzielnej i mitralnej. Anatomia serca oraz
klatki piersiowej świni znakomicie uwidacznia te zastawki i umożliwia
dojście do nich przez otwór w przestrzeni międzyżebrowej.
Trudność zabiegu wiąże się z potrzebą zastosowania krążenia
pozaustrojowego - mechanicznej pompy i oksygenatora (natleniacza
krwi) - umożliwiającego operację na otwartym sercu.
Znieczulenie zwierzęcia wykonano podobnie jak w poprzedniej
procedurze. W pierwszej fazie zabiegu, pod kontrolą
wizualizacji endoskopowej, przy pomocy narzędzia z
elektrokoagulacją nacięto worek osierdziowy i odkryto serce.
Następnie nacięto prawy przedsionek, uwidoczniono zastawkę trójdzielną,
na której wykonano elementy zabiegu naprawczego. W takcie
eksperymentu po raz pierwszy zastosowane zostały, zamocowane na
ramieniu robota narzędzia chirurgiczne Robin Heart Uni
System. Po zakończeniu eksperymentu chirurdzy wykorzystali
je również w sposób tradycyjny (manualnie), do wykonania
kilku zadań w obrębie otwartego serca. Okazało się, że dla
poprawy sprawności narzędzi konieczne jest wprowadzenie
pewnych zmian technologicznych (dotyczy to zwłaszcza okładzin
kleszczyków igłotrzymacza). Zwierzęta uczestniczące w
eksperymencie, po jego zakończeniu, poddane zostały eutanazji.
Podsumowanie
Na
przygotowywany do badań klinicznych, zrobotyzowany system Robin
Heart składają się: program planowania, szkolenia,
program ekspertowy, a także telemanipulatory i automatyczne
narzędzia chirurgiczne. Eksperyment przygotowany został przez
zespół Pracowni Biocybernetyki Instytutu Protez Serca
Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu w składzie:
Zbigniew Nawrat (kierownik projektu), Paweł Kostka, Wojciech
Dybka, Kamil Rohr, Mariusz Jakubowski, Adam Klisowski.
Uczestniczyli w nim znakomici chirurdzy: doc. Romuald Cichoń
(wykonał m.in. 350 operacji robotem da Vinci), dr Grzegorz
Religa z Instytutu Kardiologii w Aninie, Joanna Śliwka i Michał
Zembala ze Śląskiego Centrum Chorób Serca. Za perfuzję
odpowiadał Adam Słomka, opiekę weterynaryjną i
anestezjologiczną sprawował Szymon Kostrzewski, opiekę pielęgniarską
- Barbara Duda. Ocena praktycznych możliwości systemu Robin
Heart nasunęła wnioski dotyczące konieczności
wprowadzenia odpowiednich zmian w projekcie robota Robin Heart
oraz określenia pełnego programu badań przedklinicznych. Jedną
z podstawowych kwestii jest akceptacja przez chirurgów
nieintuicyjnego sposobu sterowania funkcjami narzędzi.
Sterowanie za pomocą przycisków, zarówno w narzędziach Uni
System, jak i w konsoli Shell, nie nastręczało żadnych
kłopotów. Pożądane są natomiast zmiany w technologii
wykonania elementów narzędzi oraz ergonomii konsoli. Jeden z
testowanych robotów - Robin Heart Vision, służący do
kontroli położenia toru endowizyjnego, uzyskał pełną
akceptację użytkowników. Możliwe jest zatem rozpoczęcie
przygotowań do wdrożenia go do praktyki klinicznej. Rodzina
polskich robotów Robin Heart ma szanse stać się
powszechnie stosowanym przez chirurgów wysokiej klasy systemem
technicznym i telemedycznym, umożliwiającym wykonywanie części
operacji w sposób mniej inwazyjny, precyzyjny, bezpieczny dla
pacjenta i chirurga.
Podziękowania
Projekt
robota Robin Heart finansowany był w ramach projektu
badawczego KBN 8 T11E 001 18, projektu zamawianego
PW-004/ITE/02/2004, jako projekt badawczy rozwojowy ze środków
na naukę w latach 2006-2009, jako grant nr R1303301 oraz ze środków
Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii (Fundacja sfinansowała
zarówno prace przygotowawcze, jak również sam eksperyment), a
także przez wielu sponsorów. Wszystkim sponsorom, uczestnikom
grantu, naukowcom i studentom składamy serdeczne podziękowania
za wkład w realizację projektu. Dziękujemy również firmom,
które udzieliły nam pomocy w postaci sprzętu i uwag
merytorycznych. Do grona tego należą: żywiecki FAMED -
producent sprzętu szpitalnego oraz warszawski EMED -
produkujący elektronarzędzia chirurgiczne.
|
|